2 Obserwatorzy
2 Obserwuję
Nigrum

Nigrum

Teraz czytam

19 razy Katherine
John Green
Listy
Jack Kerouac, Allen Ginsberg
Pan Mercedes
Stephen King

Chudszy

Chudszy - Richard Bachman Opinie wobec książki "Chudszy" Stephena Kinga są według mnie dziwnie podzielone. Jedni uważają tą powieść za ' gorszy dzień ' w dorobku tegoż autora, inni z poczuciem niewytłumaczalnego lęku chwalą ją sobie. Ja należę do grupy pochlebców. Nie uważam się za znawce Kinga i nigdy nie będę uważała. Chociażby biorąc pod uwagę ilość przeczytanych przeze mnie powieści jego autorstwa. Pomimo tego mam pewne porównanie i dzielę książki Stephena na te dla ducha i dla... ciała?:) Te pierwsze są niezwykle alegoryczne, poprzetykane metaforami i spostrzeżeniami autora jak dobra kasza skwarkami.;)Powieści znajdujące się po drugiej stronie szali ,a i owszem , również przekazują głębszy sens makabry , ale są właśnie mocno nacechowane krwią zarezerwowaną wyłącznie dla horrorów .Czytając je mamy drżeć, lękać się o kolejny dzień, czuć pot i łzy... czyli wszystkie nasze emocje skupiają się zasadniczo na ciele.Chcąc nie chcą pozwalamy umysłowi przejść w stan uśpienia. "Chudszy" wywarł na mnie niezwykłe wrażenie. Tak jak wielu czytelników nie wyłączałam krytycznego punktu widzenia podczas lektury , jednak , kiedy płynnie znalazłam się w horrorze Billy'ego i tak jak on zaczęłam widzieć w lustrze własną klątwę raptownie zmieniłam zdanie. King to mistrz metafory, tak uważam ja i zdania nie zmienię. W prezentowanej książce doszukałam się tak wielu ukrytych i litych znaczeń , że nie potrafiłam ich 'ogarnąć'. Skulona w kąciku rozmyślałam o człowieku tak chorym i nieszczęśliwym , błądzącym gdzieś po omacku w poszukiwaniu recepty na lepsze jutro. Lekarstwa , które miało uleczyć jego duszę , a sprawiło jedynie , że poznał i odkrył w sobie coś , co mógł nazwać żywą istotą , tak dogłębnie złą w swej naturze. Przez długi czas uważałam klątwę za coś prawdziwego. Pewien Cygan uświadomił mnie , ze prawdziwe są tylko złe intencje ludzkie ...oraz ich nieświadomość życia, jego kruchości i braku stateczności. Ten Cygan odegrał naprawdę ogromną rolę mediatora pomiędzy diabłem a mniejszym złem w powieści "Chudszy". I miał rację , kiedy powiedział , że wszyscy muszą mieć swoją karę , nawet za rzeczy niezawinione , bo żyją i są połączeni niewidzialnymi nićmi z innymi ludźmi. "Chudszego" poleciłabym wszystkim tym , którzy każdego dnia zastanawiają się czy zdarzenia nadprzyrodzone naprawdę mają swoje miejsce w rzeczywistości. Moi drodzy, ja jestem zdania , że i owszem zdarzają się , al my nie chcemy ich widzieć. Tak jest prościej. Patrzymy tylko na to , co według naszego uznania jest nam potrzebne. Reszta jest czymś paranormalnym.