2 Obserwatorzy
2 Obserwuję
Nigrum

Nigrum

Teraz czytam

19 razy Katherine
John Green
Listy
Jack Kerouac, Allen Ginsberg
Pan Mercedes
Stephen King

Wiatr przez dziurkę od klucza

Wiatr przez dziurkę od klucza - Stephen King Zacznę od tego, że nie śledziłam latami losów Rolanda z Gilead tak jak robiło to wielu ludzi zanim przeczytało " Wiatr przez dziurkę od klucza". Książka ta trafiła w moje ręce w dość wyjątkowy sposób i również znacząco zmieniła moje spojrzenie na twórczość Kinga. Czytając tą , jakby nie patrząc - baśń, składającą się z trzech kawałków magicznego tortu przesyconego wyobraźnią, czułam jak historia, niczym światło, migotała, gasła by po chwili wrócić ze zdwojoną siłą i zakorzenić na zawsze w umyśle. Lubię książki, które pozostawiają w człowieku 'nieruchomy' spokój.Ten zlepek słów najlepiej oddaje uczucia kłębiące się w mojej głowie: -nieruchomy- człowiek wstrzymuję oddech ,zamiera w oczekiwaniu na dalszy ciąg niepowtarzalnej historii; -spokój-King przywołuję w człowieku emocje , które w świetle dnia blakną ale przynoszą wytchnienie udręczonej pytaniami duszy... Notatka ta zamieniła się w ' przecukrowaną ' opinię , chociaż tak naprawdę "Wiatr..." nie zawiera ani grama glukozy w czystej postaci.Wręcz przeciwnie...Powinnam przeprosić za ta małostkowość ale - tak wyszło;0 Jednym słowem - magiczna przez duże M!